Rynek ubezpieczeń cyber w Polsce rośnie w tempie kilkudziesięciu procent rocznie, a liczba dostępnych produktów gwałtownie się zwiększa. Problem polega na tym, że różnice między poszczególnymi polisami są ogromne — i dotyczą właśnie tych momentów, kiedy ubezpieczenie jest potrzebne najbardziej.
Trzy obszary, w których polisy różnią się najbardziej
- Definicja incydentu cybernetycznego — czy obejmuje błędy pracownika, nie tylko atak z zewnątrz?
- Zakres ochrony dla systemów OT (operational technology) — kluczowe dla produkcji i logistyki
- Klauzula wojenno-cybernetyczna — wyłączenie ataków state-sponsored coraz częstsze
Na co zwrócić uwagę kupując polisę cyber?
Pierwsza i najważniejsza kwestia to definicja zdarzenia ubezpieczeniowego. Część polis wymaga, by doszło do faktycznego naruszenia danych — inne pokrywają już sam atak, niezależnie od skutku. Dla firmy, która doświadczyła skutecznego ransomware bez wycieku danych, ta różnica oznacza wypłatę lub odmowę.
W analizie 50 polis cyber dostępnych na polskim rynku, przeprowadzonej przez zespół NEXUS BROKERS, tylko 12 zawierało pokrycie dla błędu pracownika prowadzącego do incydentu IT bez zewnętrznego ataku.
Drugi obszar to sublimity — czyli wewnętrzne limity dla poszczególnych kategorii kosztów. Polisa z sumą ubezpieczenia 5 mln PLN może mieć sublimit 500 tys. PLN na kary RODO i 250 tys. PLN na koszty powiadomień. Dla firmy, która musi poinformować 200 000 klientów o wycieku danych, to zdecydowanie za mało.
Jak się przygotować do zakupu polisy cyber?
- Przeprowadź inwentaryzację danych — jakie dane osobowe przechowujesz i w jakiej ilości
- Oceń zależność od systemów IT — co się stanie, jeśli systemy będą niedostępne przez 72 godziny
- Sprawdź, czy Twoja firma jest już objęta wymogami dyrektywy NIS2
- Wypełnij kwestionariusz cyber rzetelnie — błędy w deklaracji mogą skutkować odmową wypłaty
- Poproś brokera o analizę porównawczą ofert — nie tylko składki, ale zakresu
O autorze